Zawahał się i zobaczył, że w jej oczach pojawiają się łzy.

Zadzwonił jeszcze do Olego, ¿eby sprawdzic, czy z

napływa jej do ust.
drodze, ¿e zobaczyła swiatła cie¿arówki dopiero po kilku
Marla zamkneła oczy. Była wstrzasnieta. Nagle cała scena
Kiedy zaczął iść po schodach, przepychając się przez tłumek sąsiadów, którzy zebrali się na trawniku, z domu
- Nie powinieneś.
obracała sie pod prysznicem, unoszac ramiona. Widział zarys
policjanta, który bardzo skwapliwie pozwolił mi go obejrzec. -
koscioła.
Shelby wyciągnęła z koszyczka następne winne grono i włożyła je do ust.
Niestety.
chodzi tylko o to, żeby ją odnaleźć.
Cisza. Marla czuła, ¿e Eugenia i Alex wymieniaja
drzew pękań.
Osunęli się na ziemię. Znowu odnalazł jej usta, gorące, spragnione, niecierpliwe. Lekko czuć było od niego

Zobaczył, jak jej ukryte pod powiekami oczy drgneły.

- Oczywiscie.
¿adnemu innemu me¿czyznie rzadzic swoim ¿yciem. - Ale nie
Serce Marli na chwile zamarło.
wszystkich, którzy powinni byc przy niej przez dwadziescia
162
308
- Wytrzymam.
dotknał ustami jej karku. Ogarneła go fala po¿adania, objeła
- Kto jeszcze? - spytał, choc gardził soba za to, ¿e chce
schowac... ale gdzie? Gdzies, gdzie nikt ich nie znajdzie.
- Chciałeś powiedzieć: bezpodstawnie osądzili.
Prawie zrobiło jej sie ¿al Marli Amhurst Cahill. Prawie.
- Przykro mi. Wiem, że jest jej ciężko i że nie będzie jej łatwiej przez kilka następnych tygodni. Zarządzono
- Dlaczego? - spytała cicho. W monotonnym szumie

©2019 www.causa.w-umiec.tgory.pl - Split Template by One Page Love